Polecamy

REPERTUAR:

19 listopada /poniedziałek/

20 listopada /wtorek/

21 listopada /środa/

22 listopada /czwartek/

  • na czarno seanse w KICE
  • na zielono seanse w SOFIE
  • na niebiesko seanse w CAFE
  • na czerwono seanse w PUFIE
  • Miejsca w sali PUFA są nienumerowane, a układ sali w sprzedaży internetowej nie odzwierciedla rzeczywistego rozkładu miejsc w związku z faktem, iż w PUFIE znjaduje się 12 nie przymocowanych do podłoża puf.
    Zakup biletu on-line gwarantuje miejsce w tej sali, nie gwarantuje jednak miejsca wybranego na planszy.

Cennik:

poniedziałek, środa, czwartek

17 zł /normalne/

13 zł /ulgowe/

12 zł /seniorzy/

wtorek - święto dobrego kina

12 zł /każdy bilet/

piątek - niedziela i święta

19 zł /normalne/

14 zł /ulgowe/

12 zł /seniorzy/

W INTERNECIE TANIEJ
kup bilet przez internet a otrzymasz rabat 1zł
od ceny biletu w kasie

Promocja nie dotyczy wydarzeń specjalnych!

Akceptujemy:

Godziny otwarcia:

10:00 - 22:00

Rezerwacja biletów:

tel: 12 2964152
e-mail: kasa@kinokika.pl

Newsletter

wejdź do strefy ludzi dobrze poinformowanych,
droga wiedzie... TĘDY

Zwiastuny

Jak nas znaleźć:

ul.Ignacego Krasickiego 18
30-503 Kraków


Pokaz KIKA na wiekszej mapie

Polecamy:

KINO AGRAFKA
Najlepsze kino w Polsce - nagroda PISF

WIEŚ PŁYWAJĄCYCH KRÓW

tytuł oryginalny: Wieś pływających krów

reżyseria: Katarzyna Trzaska

kraj i rok produkcji: Polska 2017

czas trwania: 78'

data premiery: 2018-10-05

original language: Polish


Troje młodych berlińczyków ze wspólnoty Spirit Center, dbającej o duchowy rozwój swoich członków za pomocą jogi, medytacji, szamańskich rytuałów czy lekcji przetrwania w lesie, postanawia udać się na polską wieś. Jak na prawdziwych pielgrzymów przystało, Ellen, Mario i Jon jadą na Wschód, aż pod granicę Polski z Białorusią, gdzie od miejscowego gospodarza, Stanisława, wynajmują stuletni drewniany dom. Chcą spędzić tu wakacje, pracować w polu i być blisko natury i kultury - w ich mniemaniu nieskażonych jeszcze cywilizacją. Przybysze i miejscowi zostali sportretowani w dokumencie Trzaski jak dwa obce plemiona, przypatrujące się sobie z nieufnością, przez którą przebija jednak wzajemna fascynacja. Z perspektywy rolników Niemcy sprawiają wrażenie nieszkodliwych wariatów (jak można nie jeść mięsa i myć się nago na oczach całej wsi?), którym można jednak pozazdrościć obycia i swobody. Niemcy odkrywają zaś, że prowadzenie gospodarstwa nie jest romantyczną sielanką, tylko ciężką pracą - za to na własnej ziemi. Inne style życia, inne wartości, inne języki, nawet inna muzyka - czy jest cokolwiek, co łączy te dwa światy? Może po prostu marzenie o tym, że gdzieś jest lepsze, prawdziwsze życie?